Kwiaty. Jak uniknąć dnia nauczyciela?

KWIATY. JAK UNIKNĄĆ DNIA NAUCZYCIELA?

Dzień nauczyciela, walentynki, dzień kobiet - wszystkie te i im podobne okazje są koszmarem florystek. Podobnie rzecz się ma w każdy piątek i sobotę między majem, a sierpniem. Państwo młodzi kochają żywe dekoracje, goście kochają wręczać kwiaty. Seriously?


Zawsze nie mogłem się nadziwić. Co ludzie robią z dziesiątkami ogromnych bukietów, które otrzymują? Działkowicze są pewnie zachwyceni, przerobią je na kompost. Cała reszta świata zapewne umieszcza je w koszu jeszcze przed przyjściem do domu, a co wrażliwsi czekają, aż kwiatki zdechną, by zrobić to samo.

Dlatego z zaciekawieniem obserwowałem na ślubach znajomych, jak próbują tego uniknąć. Oto parę rad i przykładów.

Karma dla schroniska - piękny gest, ale należy się zabezpieczyć. Przecież lepiej odebrać taki prezent przed, lub po imprezie, zamiast wozić kilkaset kilo suchych kulek na wesele i z powrotem. Ważna jest zatem logistyka i pojemny bagażnik.

Książki i bilety na kulturę - opcja dla ducha i umysłu. Jednak nie dla każdego. Nawet jeśli sami jesteście koneserami wyższej kultury, to jeśli goście nie czują klimatu, możecie skończyć z półką zapchaną zbiorem targetowanym dla szarej masy z empiku.

Pluszaki - tu znów charytatywnie, dla domu dziecka. Chyba żadnych przeciwwskazań. Bagażnik wypchany zabawkami musi wyglądać świetnie, a uśmiechnięte buzie to także piękny prezent.

Kupony totka - z nimi pojedziecie spod urzędu/ kościoła na wesele choćby na wrotkach. Przy takiej ilości wygrana niemal gwarantowana (sumarycznie np. 7000, jak w przypadku pewnych znajomych). Pięknie mieszczą się w kopertach z życzeniami i w ogóle są bezproblemowe.

Wino - to były nasze antykwiaty i na prawdę nie żałujemy wyboru. Trafiają się najróżniejsze butelki i roczniki. Czasem można trafić niezwykłą ciekawostkę, jak np chińskie wino ze śliwkami w butelce podobnej do wysokiego słoika ;) Niejednokrotnie najlepsza okazja, żeby napić się czegoś na prawdę wykwintnego. Dodatkowo sprawdza się fantastycznie, gdy chcemy np napić się z osobami, które nie mogły być na weselu :) Pięknie wyglądają w wiklinowych koszach, w które warto zaopatrzyć wóz świadka.

Odrębnym tematem jest bukiet dla panny młodej i dekoracje. U nas przydała się znajomość z florystką, bo cenowo "kwiaty ślubne" trzeba liczyć razy cztery. Sam znam 4 florystki, także o ile to nie wyjątek - warto przed ślubem zapytać o pomoc.
15-09-2013
COOKIESThis website uses cookies to allow us to see how the site is used. The cookies cannot identify you. If you continue to use this site we will assume that you are happy with this.
Close